poniedziałek, 11 listopada 2013

A oto Kordelia!





Kordelia jest trochę straszna, choć jej tułów składa się z samych serc. W miejscu uszu ma łapki i na te łapki założyła sobie słodkie żółto-zielone rękawice a zamiast włosków wpięła kokardki. Na pępku też zawiązała kokardkę, a co!
Kordelia ma trzy pary nóg odzianych w gustowne trampeczki wiązane na oranżowe kokardki. Nogi są przeraźliwie chude, dyndają wokół tułowia i wiecznie się plączą, ale dzięki temu Kordelia może pójść tam, gdzie chce. Jednak Kordelia nigdzie nie chce iść, bo mieszka tam, gdzie Makarbelli i Makarbella - w książce.

niedziela, 10 listopada 2013

Poznajcie Makarbellego

Makarbelli ma złotą grzywę i różowy ogon. Koński ogon. Na szyi dumnie nosi szafirową obrożę wysadzaną złotymi talarkami. Ma śliczne żółciutkie gatki (setki razy łatane), seledynowy berecik z antenką i szeroki uśmiech na słodkim pysku.
Makarbelli ma też siostrę - Makarbellę. Makarbella mieszka po drugiej stronie Makarbellego, jest różowa i wiecznie się z nim kłóci. O wszystko, ale najczęściej o kokardkę na ogonie. Bo Makarbella zagarnęła kokardkę, która u Makarbellego tylko trochę jest i Makarbelli kokardki się wstydzi. Makarbella ma tak samo jak Makarbelli morelowe aksamitne kopytka i dlatego nie lubi, gdy Makarbelli włazi do kałuży. Bo w kałuży kopytka się moczą i później trudno je wysuszyć. A nikt nie lubi mieć mokrych kopytek.
Makarbelli i Makarbella mieszkają w książce. Właściwie obojętnie jaka to książka, chociaż ich historię można czytać tu (http://makarbelli.blogspot.com/).
Czy odgadliście już, że rodzeństwo Makarbellich jest zakładką do książki? Zakładkę zrobiła Najpiękniejsza na szkolny konkurs. Nie możemy się doczekać wyników. A wkrótce poznacie Kordelię!

niedziela, 14 listopada 2010

Numeracja szydełek Tulip, Daily, Orient i czeskich

Coraz mniej szydełkuję, coraz mniej piszę, ech...
Ale ponieważ ostatnio słyszę wiele pytań na temat numeracji szydełek przytaczam stosowną tabelkę, która przedstawia jak się ma numer szydełka do wielkości w milimetrach. Rzecz dotyczy szydełek Tulip, ich doskonałego odpowiednika Daily, szydełek czeskich z plastikową rączką oraz szydełek Orient (z plastikową rączką). I pewnie wielu innych szydełek też :)

środa, 21 lipca 2010

Etui rozwiązłe... eeee... rozwiązane!

Brawo, Anisa! Zgadłaś, to rzeczywiście jest coś na tampony.  Wprawdzie nie spotkałam się dotychczas z nazwą "tamponetka", ale jest niezwykle trafna i oddaje istotę sprawy. Moja zatem >>tamponetka<< ma pięć osobnych kieszonek na pięć tamponów, a z tyłu dużą kieszeń na wkładkę lub inne tajne sprzęty, których ujawniać publicznie nie wypada.

sobota, 29 maja 2010

Etui bardzo dyskretne

       No, daaaawno mnie nie było. Ostatnio kiedy coś nastukałam - za oknem leżały zwały śniegu a teraz kończy się najpiękniejszy miesiąc. A po drodze było mnóstwo wody i to bardzo blisko mnie, ale szczęśliwie żywioł poszedł się zalać gdzie indziej.
       Zmajstrowałąm etui na... no właśnie - zgadniecie na co? Dla ułatwienia dodam, że ma wymiary 6 x 10cm.

niedziela, 7 lutego 2010

Pora na szydełkowe pisanki

Szydełkowe pisanki czas zacząć!
No, to zacznijmy od różowej:


Biała wydmuszka opleciona za pomocą szydełka różową nitką krawiecką z użyciem małych cekinków w kolorze perłoworóżowym i ciemnoróżowym.

P.S. Znacie jakieś zaklęcie, żeby zniknąć te śnieżynki co to ich tyle naspadało? I żeby nie zniknęły zbyt gwałtownie, zalewając wszystko dookoła zimną wodą?

niedziela, 24 stycznia 2010

Niech na moje zawołanie śnieg się dookoła stanie!

No i po balu! Najpiękniejsza na swój pierwszy w życiu karnawałowy bal zgodziła się łaskawie zostać Królową Śnieżynek. Jak wiadomo (heh, ciekawe komu wiadomo, skoro tę postać wydumałam sama, szukając pomysłu na przebranie), atrybutami Królowej Śnieżynek jest różdżka sprowadzająca śnieg na okolicę i mogąca zamrozić niegrzecznych, korona oraz bransoletka i naszyjnik. No i przede wszystkim piękna suknia.
Piękną suknię miałyśmy gotową. Różową i przepiękną. Różdżkę miałam zrobić, ale kiedy zobaczyłam "gotowca" w moim osiedlowym sklepiku (Tesco) za niecałe 4 złocisze - doszłam do wniosku, że może jednak się złamię. Dopasowałam ją tylko do naszych (moich i Najpiękniejszej) potrzeb za pomocą dwóch cekinów, dwóch koralików i jednej nitki z igłą.
Do tego dorobiłam naszyjnik i bransoletkę ściegiem margerytkowym ale bez marginesów. O, tak:
Do tego korona z podobnym motywem i podobnym zdobieniem cekinami i koralikami:
I Królowa Śnieżynek gotowa:
Mogła już teraz zakrzyknąć:

"Niech na moje zawołanie
śnieg się dookoła stanie!"

Zakrzyknęła. No i stał się śnieg! Brrrrr!
Muszę pogadać z nią, czy nie miałaby ochoty teraz tego odczarować...

sobota, 23 stycznia 2010

Wyróżnienie



Dostałam wyróżnienie od Anisy! Pięknie dziękuję!
Powszechnie przyjętym zwyczajem jest otrzymane wyróżnienie przekazać dalej i z niezwykłą przyjemnością uczyniłabym to, ale wszystkie Autorki blogów, na które zaglądam i na których znajduję masę inspiracji, wzorów i wytworów rąk i wyobraźni, wytworów, na których zawieszenie oka wywołuje westchnienie zazdrości zabarwione nutą żalu, że sama nie mam tyle czasu albo brakuje wyobraźni, by wymyślić akurat coś takiego, ech... rozmarzyłam się... Wracając do sedna: wszystkie Autorki tych blogów, o których powyżej - już mają wyróżnienia i to przyznane po wielekroć! Zatem i ja przyznaję je każdej Artystycznej duszy, która odważyła się pokazać światu dzieła swojej wyobraźni wraz z życzeniami tysięcy nowych pomysłów i czasu na ich realizację!

niedziela, 3 stycznia 2010

- Żółty, a czemu ty chcesz być świątecznym emenemsem?
- Bo... śnieg...
- Ale przecież śnieg nie jest żółty!
- Ale... może być...

Może być? Voila! Jest i żółta śnieżynka...


Bardzo, bardzo gorąco dziękuję tym,
które pomogły mi wybrać bigle. Wybrałam kandydatkę numer 1
w kolorze antycznego złota i kandydatkę numer 3
w stylowej czerni.

poniedziałek, 28 grudnia 2009

I co tu wybrać?


Przede wszystkim dziękuję za pochwały i wszystkie życzenie, które dostałam.
Święta przechorowałam, jak zwykle, ale na Sylwestra pohulam. Przed telewizorem, hihi...

Ponoć od nadmiaru głowa nie boli, ale mnie właśnie rozbolała. Jeszcze przed
Świętami dostałam wzory zapięć do torebek. Nie mogę kupić wszystkich, a
wszystkie są po prostu śliczne. Ech...



Oto kandydatka nr 1, mała, cudnie zdobiona kwiatkami i cyrkoniami. Ma
idealne wymiary: 12 cm w najszerszym miejscu przy 9cm od podstawy do
zapięcia. Posiada trzymadełko złożone z trzech kół,
największe o średnicy 8cm, które doskonale leży w kobiecej
dłoni.







Kandydatka nr 2, ujmująca prostotą i smukłością. Ma 21,5cm długości i 7cm
wysokości. Zdobiona delikatnymi kwiatuszkami. Ma ruchome uchwyty na
łańcuszek, które można schować we wnętrzu torebki i trzymać
ją po prostu pod pachą w charakterze kopertówki.




Kandydatka nr 3 to urocze połączenie prostoty i przepychu. Ma
zaokrąglone kształty, 19cm długości i 7cm wysokości. Zdobiona
rzeźbionymi kwiatami i cyrkoniami, ma niezwykłe zapięcia w kształcie
kielichów wypełnionych opalem. Ma ruchome uchwyty na pasek
lub łańcuszek, który można ukryć we wnętrzu torebki.



I kandydatka numer 4, w kształcie subtelnej
podkówki o wymiarach 17x8cm, zapinana na gigantyczne kulki,
zdobiona filigranowymi kwiatkami. Ma ruchome uchwyty na pasek lub
łańcuszek, który można ukryć we wnętrzu torebki.



I co ja mam wybrać???

niedziela, 20 grudnia 2009

Aniołki szydełkowe? Mam i ja!


Pomyślałam, że głupio byłoby nie mieć aniołka dyndającego na choince, skoro wszyscy już zrobili i to o wiele piękniejsze. Ale cóż - początki zazwyczaj są koślawe, mają przekrzywioną główkę i w ogóle... Ale za to jakież są miłe sercu!

niedziela, 13 grudnia 2009

Kreacja Sylwestrowa


W tonacji srebrnej, błyszczącej i mieniącej się czarodziejsko, spódnica uszyta z nogawki spodni niezwykłej urody, pamiętających zapewne ubawy sylwestrowe z czasów PRL. Ucięłam, wciągnęłam wstążeczkę jako sznureczek zdobny kwieciem szydełkiem uwitym - i już!

sobota, 5 grudnia 2009

Z inspiracji Skrzatki szydełkowy scrap

Zainspirowało mnie zdjęcie zamieszczone przez Skrzatkę. Oto, co wyszło:



Przyznaję, że ...ekhm... arcydzieło wykonane nieco "na szybko", ale ścieżka przetarta i mam w planach rozwój tego, nazwijmy to, szkicu.

niedziela, 29 listopada 2009

Barbie, czyli zabawy lalkami nocą...

Zieleń&zieleń Ltd. Szkoda tylko, że taka prześwitująca. Ale może to tak jednak ma być?

sobota, 28 listopada 2009

Znowu choinka, czyli jak wrobić koraliki


Wzór choinki ten sam co poprzednio, ale tym razem dodałam perełki.
A jeśli chodzi o wzór, proszę bardzo, oto i on:


Jak "wrobić" koraliki w robótkę, aby się nie napracować? Bierzemy igłę i nici krawieckie w kolorze zbliżonym do koloru, którego użyjemy do zrobienia całej robótki. W żadnym wypadku nie odcinamy nitki od szpulki. Nawlekamy na nitkę koraliki w ilości nieco większej od potrzebnej, albo - jeśli nie wiemy ile koralików jest potrzebnych - po prostu nawlekamy dużo koralików. Zdejmujemy igłę i przywiązujemy nitkę do nici właściwych, np. do kordonka. Kiedy potrzebny jest koralik - po prostu przepychamy go w miejscu użycia, pozostałe grzecznie czekają w kolejce na swoją kolej. Ot i cała filozofia wrabiania koralików!

piątek, 27 listopada 2009

Jeszcze jedno wyróżnienie!



Dostałam od Lamiki88! Bardzo pięknie dziękuję!
Wzięłabym wcześniej, alem nie mogła się nijak wpisać na Bloogu. W końcu okazało się, że WP nie zamieści linka do Bloggera, ot co!

Tym razem wyróżniam wszystkich, którzy tu zaglądają a nie mają odwagi założyć swojego własnego bloga. Dziewczyny, nie wstydźcie się! Pokażcie wasze prace, na pewno są wspaniałe!

czwartek, 19 listopada 2009

Znowu bombka!

No, to teraz druga bombeczka. Tym razem kulę styropianową
(dają się zdobyć TU) pomalowałam niebieskim akrylem
i omotałam (za pomocą szydełka)
kordonkiem MAXI Altin Basak nr 340.

środa, 18 listopada 2009

O...choinka!


Pora na choinkę... Tę zrobiłam z zielonego kordonka Ariadny, a zawieszkę (to to takie kółeczko na czubku choinki) zrobiłam obrabiając nitką plastikowe kółeczko, gdyby ktoś go szukał jest TU (KLIK). Ramka jest wprawdzie dorobiona graficznie komputerem, ale naklejenie jej na kartkę i zrobienie z niej świątecznej przesyłki jest więcej niż pewne!

czwartek, 12 listopada 2009

Bombka




Kula styropianowa (gdyby kto szukał, to są tu: KLIK) pomalowana farbą akrylową na różowo i opętlona trochę splątaną na szydełku nitką granatową i żółtą. I nie ma drugiej takiej bombki na świecie!

środa, 11 listopada 2009

Hej-ho! Hej-ho! Na grzyby by się szło...





Nawet koszyczek mamy na te grzyby. I co z tego, skoro za oknem - ech, szkoda gadać...

wtorek, 10 listopada 2009

Zostałam wyróżniona!

Dostałam wyróżnienie od Lucyny z bloga Po nitce do kłębka

Bardzo pięknie dziękuję!

Jeśli zabierasz to wyróżnienie,  miło mi będzie jeśli zostawisz ślad, że go sobie wzięłaś, pokażesz całemu światu u siebie i podasz dalej 10 osobom.

Zatem to wyróżnienie otrzymują:

1. Szajajaba z bloga  Dłubalnia Szajajaby
2. Szajka z bloga Aabsolutnie ręcznie wykonana biżuteria i nie tylko
3. Właścicielki zaczarowanej  A.G.RAFKI
4. Magda, właścicielka Zaczarowanego Szydełka
5. Joanna, właścicielka Gromadnika życia codziennego
6. Agnieszka, twórczyni Błyskotek
7. Anna z bloga Anny Szydełkowanie
8. Anna, tworząca  Wydziergane myśli
9. Nerula, roztaczająca Magię Krzyżyków
10.Loreen z Loreen Doll Page

niedziela, 18 października 2009

Historia różowo-żółtej ciżemki

Dziś zrobimy paputki, mniej więcej takie jak na tej stronie:
Mniej więcej takie, bo zrobiłam tylko pokazową miniaturkę, w paskudnych kolorach, bo takie miałam pod ręką a chciałam, by były kontrastowe.


Zatem szablę... nie! Szydełko w dłoń i do dzieła.


TO na zdjęciu powyżej to nie jest to co myślicie, tylko czubek buta. Nosek znaczy się.
Zaczynamy od kółeczka z oczek łańcuszka i dodając słupków w kolejnych okrążeniach dopasowujemy obwód do kształtu stopy. Własnej lub przyszłej właścicielki/właściciela kapcia. Ważne: nie robimy na okrętkę. Każdy rząd słupków należy grzecznie zakończyć oczkiem ścisłym zamykającym. No i nie liczcie słupków na zdjęciu powyżej, bo ja robiłam kapeć dla krasnoludka.



Teraz robimy podeszwę. Podeszwa ma kształt pasa na szerokość stopy.
Pasek można zwężać w kierunku pięty przerabiając dwa słupki razem.


Teraz robimy zapiętek. Pierwszy rząd stanowią słupki reliefowe wkłuwane w podeszwę i wkłuwane normalnie w nosek. Ponieważ  ten rząd jest "kwadratowy" to na rogach łapiemy po trzy słupki i przerabiamy razem. Po zrobieniu ciżemki do wysokości kostki dekorujemy ozdobą dowolnie wybraną.



Widok od strony podeszwy wygląda tak.



Widok z boku wygląda tak.




A od strony wlotu - tak.

 
 A tak wyglądają na modelce. Przez małe "m".


Wyróżnienie!

Moje pierwsze wyróżnienie! Dostałam od Bea S.
Dziękuję, dziękuję, z całego serca dziękuję!


Wszyscy wiedzą jak trudno jest zdecydować, komu je przekazać, bo trudno wybrać - i już. Po ogryzieniu paczki paluszków i zasięgnięciu własnej opinii zadecydowałam się przekazać wyróżnienie:

wtorek, 6 października 2009

Serce wędruje...



...na drugi koniec Polski, do Basi! (http://brbaratoja.blog.onet.pl/)
Przepraszam wszystkich za opóźnienie w losowaniu, ale Najpiękniejsza się rozchorowała i porobiło mi się trochę zaległości w codziennych obowiązkach. Wybaczcie...

niedziela, 27 września 2009

Bułgarska koronka




Stenia z forum Maranty prosiła o rozgryzienie wzoru na koronkę do bieżnika i to Stenia jest Autorką zdjęcia powyżej. Zatem szydełko w zęby i gryziemy. Z góry proszę o wybaczenie, bo wyrób na zdjęciach surowy, nieprany, niekrochmalony i nieformowany a i same zdjęcia do najlepszych nie należą.




Najpierw robimy 6 oczek łańcuszka i zamykamy oczkiem ścisłym. Na tym robimy 16 słupków i zamykamy oczkiem ścisłym.



Następnie robimy przęsełka: 4 oczka łańcuszka, *półsłupek, 3 oczka łańcuszka *, ** powtarzać do końca okrążenia, zamknąć oczkiem ścisłym. Następny rząd to oczko ścisłe i pikotki umieszczone symetrycznie na łańcuszku. Pikotek drugi przymocować do pierwszego oczkiem ścisłym. Następnie odcinamy nitkę albo wspinamy się na czubek ramienia gwiazdeczki oczkami ścisłymi i robimy mostki z 7 oczek łańcuszka:



Potem oplatamy mostki 12 słupkami na każdym przęsełku:



Zamykamy oczkiem ścisłym. Robimy kilka takich kółek, dopasowując ilość do wielkości serwetki, jaką chcemy w końcowym efekcie uzyskać. Pamiętamy o połączeniu kółek za pomocą pojedynczego półsłupka lub słupka, choć ja na zdjęciu ich nie połączyłam..


Następnie przystępujemy do zrobienia wachlarzyków i tu najlepiej będzie posłużyć się schematem, com go przepięknie namalowała (żartuję! ale lepiej nie będzie, bo rysowanie schematów nie jest moją najmocniejszą stroną) i zdjęciem poniższym oraz fotką oryginału. Większość fotek powiększy się po kliknięciu.



Schemat (wiem, wiem, nadzwyczajny to on nie jest) :











Przypominam, że serduszko nadal czeka: 





Nie spodziewałam się, że aż tyle osób chciałoby je mieć! Moje serce się cieszy, że serduszko znajdzie nową, życzliwą duszę!

niedziela, 20 września 2009

Na właściciela czeka Serduszko



Serduszko czeka na Właścicielkę. A może na Właściciela?

Koronka brugijska, nici krawieckie. Czerwone. Wygląda na wielkie, ale ma (zaledwie? a może aż?) 9 cm wysokości i troszkę ponad 8 cm szerokości. Można je nakleić na kartkę pocztową, naszyć na poduszeczkę do igieł albo nakleić na drzwi od wygódki. Albo podarować komuś, komu chce się powiedzieć, że... ech...

Kto ma na nie ochotę? Pewnie nikt, ale gdyby jednak (pozostaję przy, ekhm, Serduszkowej nadziei do niedzieli, 4 października) to proszę o zamieszczenie na swoim blogu linki do tej zabawy i informacji o tym w komentarzu poniżej...